cypisek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2005

Pranie

Brak komentarzy

puściłam wodę do wanny, nasypałam proszku i wrzuciłam ubranka Misia. Misiu przygładał się w skupieniu wszystkim czynnościom. W momencie jak ubranka znalazły się już w wodzie nagle się ożywił, zaczął podskakiwać przy wannie, wydawać głośne okrzyki w stylu „Wyyyy, wyyyy, wyyy” i wskazywać palcem na pranie.
- Co go tak ubawiło?
- Na jak to – on na zewnątrz, a kąpie się ubranie:)

Informatyk

Brak komentarzy

Misiu jako rasowe dziecko informatyka i też informatyka siostrzeniec umie komputer obsługiwac. A że postronni czasem uważają, że nie tędy droga to albo ich problem albo ratuj co się da. Ostatnio podczas jednej rozmowy z tatą przez skype’a powstrzymałam następujące polecenia, które dziecko wydało – „Usuń ikonę Mój komputer”, „Usuń wszystkie ikony na Pulpicie”, „Wyłącz komputer”. Ponadto wyłączyłąm Excela i cały czas klikam, żeby nie włączył jeszcze czegoś. Dziecko za każdym razem razem reaguje irytacją, wygląda na to, że naprawdę nie znam się na dobrej zabawie.

Plastik

Brak komentarzy

Maluch bardzo lubi kubki. Bierze kubek, łyżeczkę i miesza. No ale jako, że my jesteśmy do kubków też nieco przywiązani to daliśmy mu plastikowy do zabawy. I wtedy – to znaczy po jakimś czasie – okazało się, że PLASTIKOWY KUBEK SIĘ TŁUCZE. I nie jest to nawet trudne. Wystarczy odrobina cierpliwości w ciskaniu kubeczkiem o ziemię.

zdjecie.htmlzdjecie.html?

Liście okazały się zabawką nader niepokojącą. Szeleści to, a i rzucić się na człowieka może. w efekcie rozważałam zrobienie dywanu z liści w pokoju. Tak na godzinkę, żeby cicho posiedział, a ja bym wypiła kawkę :)

Nie!!!

Brak komentarzy

Nie!!!! zawołałam dziś rano. Bardzo rano czyli ok. 7. ja jakoś :) wtedy mało kontaktuję. Syn natomiast wprost przeciwnie. I właśnie wkładał nóżkę do popiołu. Udaliśmy się więc nóżkę umyć. Hmmm, hmm takie tej czynności towarzyszły dżwięki. Zupełnie to niepotrzebne mamo, poza tym czemu psujesz zabawę?

A ja dzis mam niedzień. Niedzień to dzień, który JEST NIE TAKI. Praca od 8 do 15, przejazd i w drugiej pracy zebranie o 18 do pory nieznanej (stąd do wieczora, czyli czasoprzestrzeń). Jeszcze jestem okropnie przeziębiona, czyli głównie mam katar, co jak ogólnie wiadomo jest straszną chorobą :).

Najnowszym jest komunikat przy jedzeniu. Otóż pomiędzy kęsami / łyżkami pojawiło się dźwięczne Am i tak co każdy. Naprawdę aż warto gotować dla takiego „am”.

Listopad jeszcze wciąż nas rozpieszcza, wiec długie spacery są na czasie. Dziś ZOBACZYLIŚMY KOTA. Duze litery są jak najbardziej stosowne do poruszenia, jakie kot wywołał w połowie wycieczki :)

Czasami…

Brak komentarzy

… mam uczucie całkowitej bezradności. Wczoraj do 16.30 świetny humor i zabawa, a potem nagle przeraźliwy krzyk, buzia dziecka zapuchnięta, łzy się leją. Równocześnie wyrywa się i nie chce na centymetr puścić od siebie. A ja nie wiem co mu jest i jak pomóc. zdecydowanie wolałbym, żeby to mnie bolało. Wieczorem słodko śpi i nagle znowu to samo i płacz przez sen, a obudzić się nie może.


  • RSS