cypisek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2006

Wakacje

Brak komentarzy

Po wykończającej końcówce wreszcie urlop!!!! Jedziemy na Warmię i będziemy się świetnie bawić.

Klimat „Allo Allo” trwa. teraz jest „piynć”. I wszystkiego jest piynć. Ewentualnie „tsi”.

A tak naprawdę to mówienie ruszyło z kopyta. Powtrzamy jak papużka malutka. Więc nałożyłam embargo na różne słówka… Po tym jak usłyszałam ‚piedliwe’ (upierdliwe) hihi.

Dodatek

Brak komentarzy

Sprawozdanie w końcu wysłałam. Po godzinie telefonów ustaliłyśmy z panią z dziekanatu komu. Co prawda oni też nie byli pewni, ale w końcu powiedzieli, że tak.

Ale gapa ze mnie. Pojawił się komentarz (właśnie przy tekście o departamencie), a ja -zdołowana – nie poptarzyłam i nie odpisałam. Ale dziękuję :)))

Klimat z „Allo Allo” wprowadza dźwięczne „bync” stosowane na zmianę ze znanym już „bam”. Czekam na „Dziyń dybry”.

*******

A dziś rano Maluch był z tatą w łazience. Zza drzwi słychać:
- Ojojoj ojojoj ojojoj
I Ł.:
- No 11 kg ważysz, nieźle.

Tylko nie wiem – martwił się, że za dużo, czy za mało?

*******
Ja w dołku ostatnio. Praca mnie bezsensownie ściga. Raz nowe uwagi do artykułu napisanego pół roku temu, a teraz już pora oddania, raz pomysł zebrania dziś o 16, a informacja wczoraj. I początkowo miało być o 13. A ja wolne mam i Misiu nie ma niani aktualnie, więc super. Zwłaszcza, że na to zebranie 2 godziny jazdy w każdą stronę. Ale udało mi się zwolnić. Niestety artykuły (bo jest i drugi) czekają.
Ale w niedzielę na wakacje. Warmia!!!

Jiby i jaby były dziś w sklepie. Jiby żywe, pływały w stawku, jaby plastikowe do postawienia w ogródku.

Zaba jest według Syna rodzaju męskiego, a więc Żab czyli Jab. Ponieważ raz jeden żab był w ogrodzie Smyk daje się skusić na poszukiwanie. Chodzi i woła „Jab! Jab!”

Jak na razie żaba chyba się nie zoriantowała, że to ją woła :). Ale ponieważ Smykuś generalnie optymistą jest (wyjąwszy ataki histerii buntu półtoralatka), to nie przejmuje się zbytnio brakiem jaba w ogrodzie. Zbiera jabłka, które spadły i starannie układa na stole.

Zebranie

1 komentarz

Ładna pogoda, a tu ZEBRANIE. I hit pracowy – w związku ze zmianami w ministerstwach NIE MAM KOMU WYSLAĆ SPRAWOZDANIA.
Takich sprawozdań nikt i tak nie czyta, a tu jeszcze do tego problem, że zniknął departament hihi.


  • RSS