cypisek blog

Twój nowy blog

Praca

Brak komentarzy

Praca i maluch to temat rzeka na blogach. Ja pracuję rzekłabym fanaberyjnie;) tzn. uczę więc nie za dużo czasu spędzam poza domem. Ale mam też inną część, robię ją w domu. A kiedy pracuje w domu młoda matka? Oczywiście jak Maluch pójdzie spać. i choć to mój wybór i bardzo jestem z tego zadowolona, to czasem ciężko tak większość wieczorów coś robić. A jak nie praca zawodowa to domowa.

Maluch wszedł w fazę komunikacji i jest teraz po prostu świetny. Ciągle coś pokazuje i robi miny. Bo komunikacja jest wyłącznie niewerbalna. Mówić nawet sylabkę jakąś to nie.

Wczoraj nie chciał usnąć po południu, godzinę się utulaliśmy i nagle już było jasne czemu. Zwymiotował wszystko co zjadł, bał się bardzo, bo to dłużśzą chwilę trwało. Sprzątanie potem godzinę, ale maluszek na szczęście odzyskał humorek i energię:).

mama?
Oczywiście tego, że jak się chce coś mieć w obu rękach, to na trzymanie się nie ma już czasu. I co z tego, że człowiek leci wtedy do tyłu i się MOŻE POTŁUC ?

Moje dziecko to bardzo ranny ptaszek. Choć pewnie są jeszcze ranniejsze:) Wstaje o 6.30 i radosnym klepaniem lub niecierpliwymi pomrukami daje nam znać, że już czas się bawić. Ewentualnie nie pragnie naszego towarzystwa – bo w tym momencie ma już cel, np. urwanie firanki lub spadniecie z łóżka.

Jestem już znowu w pracy. I w związku z tym znowu mi się przypomniało – myśląc i czekając na dziecko nie wiedziałąm, że można być tak zmęczonym juz o 21.00. Tzn, wcześniej, w wakacje też to miałąm ,ale nie musiałam tworzyć ważnych rzeczy do pracy właśnie o tej porze. Ot życie.

856

Brak komentarzy

To cyferki, które maluch przykleił wczoraj na sobie. Z takiej kartki, na której są naklejki do kaset video. Nie wiedziałam, że umie zdejmować naklejki. On pewnie też nie. Zresztą to nie jedyne odkrycie wczoraj. Będąc z babcią w jej mieszkaniu Maluch odkrył, że na stole STOJĄ CUKIERKI. Rzecz u nas rzadka, bo staramy się, że by na stole nic nie stało. Nie chodzi o to że słodycze – na tym się jeszcze nie zna, ale w złotkach. I co się okazało: babcia wchodzi, a tu skarpetka zdjęta i wkładamy do niej cukierki.
Ostatnim akcentam dnia było wejście do miski z praniem. Na szczęście suchym. W misce było za mało miejsca dla wszystkich, a więc? Pranie sukcesywnie usuwano. Mamo taką fajną zabawę mi przygotowałaś. Dziękuję.

To on

1 komentarz

_532647_n.jpg

Procedura mISiO czyli nie ma jedzonka bez śliniaczka.

A poza tym skrzyni c.d.
Mianowicie mama jest ze skrzyni bardzo zadowolona – co nie znaczy, że zbiram i chowam do niej zabawki częściej niż raz dziennie. DZiecko też ją lubi, bo fajnie się sięga wgłą, żeby coś wyjąć. No i włśnie dziś dziecko BYŁOBY wpadło. Fiknęło pięknie i tylko SZYBKA INTERWENCJA pozbawiła go tej przygody. Nie było zachwycone. Ale jak stuknie głową to też nie jest.

Czekam

Brak komentarzy

na decyzję co do mojej przyszłości zawodowej na najbliższy rok. I właściwie to sama nie wiem, czy wolę, żeby było po staremu, czy żeby było to nowe wyzwanie. Ale teraz to już nie zależy ode mnie. A decyzja już jest tylko nie mogę się dodzwonić i dowiedzieć :(

Maluch wymyśla nowe sposoby wstawania. Np. na śliskiej podłodze, pupa do góry i prostujemy nóżki. Najlepiej jeszcze coś trzymać w ręce. Wtedy mama takśmiesznie rzuca wszystko i pędzi.

Problemy z decyzjami zawodowymi są spowodowane oczywiście nim. I ci, co teraz decydują też nie byli pewni prze niego. Ale wiem na pewno, że choć może nie dostane pewnej ciekawej szansy zawodowej, a jeśli dostanę to okrejoną i może nie będą zadowoleni, to nie zamieniłabym się. Świat z maluszkiem to już inny świat i ja już też jestem inna :)

Co lubię

Brak komentarzy

Lubię, kiedy Maluszek jest tak skupiony na Robieniu Czegoś (np. wczoraj była to próba urwania kółek w walizce, że nie widzi nic. I jak wtedy zajrzę mu w twarz. to rozjasnia się nagle jak małe słoneczko.
Albo kiedy najedzony mleczkiem jak mały pytonek podnosi wzrok na mnie i śmieje sie zadowolony.

Co wcale nie oznacza, że za moment nie zrobi mostku ze złości, że Coś jes dla niego Niedostępne (komórka, lampa stojąca, śmieci – wybór jest ogromny).

Skrzynia

Brak komentarzy

Kupiłam maluchowi skrzynię wiklinową na zabawki. Szliśmy z nią i aż samochody hamowały. Oto widok. Dziewczyna w sukience z nosidłem typu stelaż na plecach, dziecko i z przodu targa dużą skrzynię :).

Skrzynia jest fajna. Poza wszystkim można przy niej wstawać. Wstawanie to zresztą duży kłopot. Nie wiem jak wyposrodkować pilnowanie, by Ciekawski nie rozbił łebka i danie mu szansy na nauczenie się?

Zaskoczenie

Brak komentarzy

Mimo, że wielu rzeczy się spodziewałam, to jakoś nie mieściło mi się w głowie, że ośmiomiesieczny Smyk może coś takiego. Chciał dosięgnąć gałki, która w jego krzesełku służy do przysuwania blatu. Stanął. I TAK BARDZO chciał, że podciągnął się obiema raczkami i przez BARDZO KRÓCIUTKI moment obie jego tłuściutkie nóżki zadyndały w powietrzu :)

Początek?

1 komentarz

Założyłam bloga. I zobaczymy, co z tego będzie.


  • RSS